Jestem zmęczona

Jestem zmęczona. Jestem zmęczona WSZYSTKIM, choć tak naprawdę nie robię NIC, jednocześnie nieustannie próbując zrobić COKOLWIEK. Jestem zmęczona byciem zmęczoną i nie mam siły na to, by mieć siłę. Wstaję, ale się nie budzę. Chodzę, ale nie posuwam się naprzód. Lecą godziny niczym moje powieki […]

Read more

Gdy brak słów – umierają metafory

To te chwile, gdy brak słów. Gdy nasze codzienne słowniki kieszonkowe przestają być wystarczające. Sięgamy do nich, a ręce zapadają się w pustkę. W głowie pustka. Nie umiemy wyrazić, co czujemy. Bo nam nie jest smutno – nas zalewa rozpacz, płyniemy przez ocean żalu i w […]

Read more

Blog Forum Gdańsk – relacja. Czy przekroczono granice?

Dla mnie blogowanie to zajęcie, które wychodzenie poza granice ma wpisane w ryzyko zawodowe. A same granice zmieniają się i przesuwają bardziej dynamicznie niż na kartach historii. Jeśli nie chcesz wypaść z obrębu blogosfery, nie masz wyjścia – musisz być elastyczny. Nic więc  dziwnego, że […]

Read more

Całe życie w oślej ławce

Świadectwa już dawno odebrane, schowane gdzieś na półce, może kiedyś pokażemy je dzieciom. Ostatni dzwonek wybrzmiał, czasem tylko głowie coś dzwoni, huczą emocje. Lekcje odrobione, tabliczka mnożenia zdana na piątkę z plusem. Umiemy mnożyć problemy i dzielić włos na czworo. Tacy jesteśmy dorośli, tacy mądrzy, […]

Read more

Co jeśli byliśmy szczęśliwi?

Kojarzycie ten moment, kiedy myślicie sobie, gdyby tylko udało mi się „TO”, gdybym tylko osiągnął/osiągnęła „TAMTO”, gdybym miał/miała „TO” i jeszcze zdobył/zdobyła „TAMTO”… No właśnie. To co? To będę wreszcie szczęśliwy/szczęśliwa? Czy szczęście jest jak ta osoba, w której zakochujemy się, bo ma „TO coś”? […]

Read more

Trochę obraziłam się na świat

Obraziłam się na pogodę, że słońce świeci na zewnątrz, kiedy we mnie w środku,  świeci pustka. Obraziłam się na deszcz, że pada, kiedy ja upadam. Obraziłam się na dzień, że wstaje, kiedy ja nie umiem się podnieść. Obraziłam się na czas,  że leci, kiedy ja […]

Read more

Kiedy lato zachodzi

Jeszcze mi lato może raz dech zaprze. Jeszcze da mi trochę ciepłych zachodów słońca, a ja jeszcze może utonę w zieleni i zanurzę się w beztrosce. Letnie promyki połaskoczą mnie po nosie, uśmiechną mnie jasne poranki i późne nieba szarzenia. A potem mi liście spadną […]

Read more