1000 polubień i 10 powodów, dla których lubię prowadzić bloga.

Jest Was tutaj już 1000. Dla niektórych to pewnie niewiele, ale dla mnie to spora liczba. Myśl, że 1000 ktosiów pomyślało „lubię to” o moim blogu jest dla mnie naprawdę ekstra. Nawet jeśli część z Was zrobiło to przez przypadek lub z nudów np. scrollując fejsa podczas porannej kawy w pracy czy podczas przygotowań do sesji lub sprawdzianu. Tak czy siak dla takich momentów warto prowadzić bloga. Dla jakich jeszcze? Zobaczcie sami!

1000

  1. Znalazłam hobby! Od czasów szkolnych męczyło mnie to, że w zasadzie nie mogę powiedzieć, że mam jakieś hobby. Czułam taką pustkę, że moje życie składa się głównie z godzin zlepionych w poniedziałki, wtorki, środy i tak dalej, gładko przechodzących w tygodnie i miesiące. Co prawda wśród nich było wiele świetnych chwil, ale jednak czegoś mi brakowało. Brakujący element znalazłam właśnie tutaj.

 

  1. Jestem ciekawszym człowiekiem. Wreszcie teksty typu: powiedz coś o sobie, czym się interesujesz , co lubisz robić w wolnym, czasie nie są aż takie straszne. Nie dukam już jedynie, że czytać książki i słuchać muzyki. Takie pytania były moim koszmarem już od czasów podstawówki, aż wreszcie udało mi się zwalczyć potwora!

 

 

  1. Niezła wymówka. Wolny weekend. Narzeczony wraca zmęczony po ciężkim dniu w pracy, a ja siedzę, zajadając chipsy wokół brudnych kubków po kawie? Obiad? No cóż, mogę podzielić się chipsami.. Wiecie, bo mamy taką zasadę, że osoba, która ma wolny dzień ogarnia w domu i przygotowuje ciepły posiłek. No chyba że JA WCALE NIE MIAŁAM WOLNEGO, BO PRACOWAŁAM NAD BLOGIEM, co nie?

 

  1. Argument dla pracodawcy. Odkąd prowadzę bloga nie ma rozmowy kwalifikacyjnej, na której nie pytano by mnie o ten aspekt, który zresztą zawsze umieszczam w CV. Zawsze dostaję przynajmniej kilka pytań, z których wywiązuje się ciekawa dyskusja. Zawsze stawia mnie to w korzystnym świetle. Zawsze pracodawca uważa to za duży plus.

 

  1. Złe emocje? Podaj dalej! Jestem wściekła, zła, smutna? Zamiast wylewać łzy, mogę przelać wszystko na papier. Szczególnie, że negatywne uczucia są najlepszą inspiracją. Nie dość, że zamykam te emocje w słowach i mogę odetchnąć z ulgą, to w dodatku powstaje z tego coś jeszcze.

person-woman-apple-hotel

 

  1. Blogowanie uczy samodyscypliny. Wiem, że jestem w stanie napisać tekst nie tylko wtedy, gdy czuję „to coś”. Mogę stworzyć go wtedy, kiedy sama to sobie narzucę. W końcu ja tu jestem Panią! Czasem chyba aż nazbyt surową, ale cóż z szefową się nie dyskutuje…

 

  1. Prowadzenie bloga daje mi motywację. Nadaje tempa kolejnym dniom. Pomaga mi stawiać cele, do których dążenie po prostu przynosi mi satysfakcje. Naprawdę miło mieć w życiu jakiś cel.

 

  1. Głębokie wody, szerokie horyzonty. Ciągłe poszukiwanie inspiracji zmusza do tego, żeby otwierać się na nowe tematy i dostrzegać coraz więcej wokół siebie. Wszystko może być potencjalnym pomysłem na tekst.

 

  1. Mam coś zupełnie swojego. Wiele razy pisałam dla różnych portali, stron czy do gazet. Nie dość, że tematyka była z góry ustalona, to jeszcze robiłam coś na cudze konto, dostając za to z reguły marne pieniądze czy tak zwany „wpis do CV i szansę współpracy z prężnie rozwijającą się firmą”. Tja…Teraz nie mam z pisania bloga żadnych korzyści finansowych, ale przynajmniej jest to wysiłek, który może być przypisany tylko i wyłącznie mnie.

 

  1. Nie tylko sobie a muzom. Blog jest też dla mnie ciągłym źródłem satysfakcji. Jasne, że od czasu do czasu przeplata się to z frustracją i zniechęceniem. Jednak fakt, że ktoś czyta to, co napisałam powoduje przyjemne ciepełko w okolicach klatki piersiowej. Nie będę ściemniać, te liczby nie są póki co oszałamiające, ale zawsze uważałam, że jeśli jakiś mój tekst dotrze do chociaż jednej nieznanej mi osoby i wywrze na niej jakieś wrażenie, to będzie to niesamowite. A to, że na mój fanpage trafiło 1000 osób i postanowiło zostać na dłużej, jest dla mnie naprawdę świetne. Poza tym, czy wspominałam już, że z zacnej okazji tysiąca lajków mój narzeczony przygotował przepyszną kolację? To jest prawdziwy smak sukcesu! Chociaż mam apetyt na więcej 😉

Privacy Preference Center

Necessary

Advertising

Analytics

Other