Jestem smutasem

Jestem smutasem. Mogę być tą koleżanką z pracy, z którą dobrze się żartuje nad kubkiem kawy, uśmiechniętą dziewczyną z kolejki na poczcie, rozmarzoną kobietą z okna tramwaju. Mogę śmiać się najgłośniej i najciszej płakać w pustym mieszkaniu. Ale najczęściej jestem cała w kolorze blue.

Jestem smutasem. Smutek przyswajam chyba z powietrza, łapię go łatwiej niż pierwszy jesienny katar i opaleniznę na nosie w pierwsze letnie dni. Do emocjonalnego bagażu często dorzucam ciężkie kamienie, chociaż uginam się pod ich ciężarem.

Nie jestem pesymistką. Wierzę w dobro w człowieku, wierzę w prawdziwe miłości i w chwile kradnące oddech. Wierzę, że na końcu zawsze musi być dobrze, że szczęścia czasem chodzą parami, wierzę w szczęśliwe gwiazdy i spełnione marzenia. Wierzę w szczęśliwe zakończenia, ale moja droga do nich usłana jest łzami.

Smutki przyciągam jak magnes i szybko podchwytuję smętne tony. W duszy gra mi chyba jakiś marsz żałobny. Smucą mnie pochmurne poranki i zbyt wcześnie zapadające wieczory, smucą mnie codzienne życia koleje i losy książkowych bohaterów, smucą mnie filmy i złe sny, smucą mnie smutki innych, a i zupełnie bez powodu mój oddech nabiera kilogramów.

Mój smutek nie jest moim wyborem. „Po prostu przestań być smutna”. Atakuje znienacka i bez ostrzeżenia. Dopada mnie w pochmurne wieczory i słoneczne dni. Nie słucha mnie i nie obchodzi go, że jak zwykle jest nieproszonym gościem, „przepraszam, ale tutaj już zajęte”, bez pardonu rozsiada się wygodnie i zostaje na dłużej.

***

Jestem tą zapłakaną dziewczynką z pierwszej ławki w szkole. Kobietą w tramwaju ocierającą ukradkiem łzę. Wzdychającą ciężko kobietą z kolejki na poczcie. Osobą z twarzą ukrytą w dłoniach. Schowaną pod kocem. Uciekającą od świata, który krzyczy za głośno. Jestem smutasem.

„Jesteś przewrażliwiona”, „Weź wyluzuj”, „Dorośnij’. Tylko co jeśli ze smutku się nie wyrasta?

***

Sprzedaję Wam swoją duszę zupełnie za darmo. Bierzcie i płaczcie z tego wszyscy.

Privacy Preference Center

Necessary

Advertising

Analytics

Other