Mam dość, dajcie mi wszyscy spokój!

Mam dość. Czasem po prostu mam dość. Czasem chciałabym, żeby świat się ode mnie po prostu odczepił. Przestał krzyczeć, dzwonić i tweetować.  Nie zapraszał mnie na spotkania. Nie pytał, co słychać i jakie plany na weekend. Nie mówił „Dzień dobry” w windzie i nie machał do mnie na ulicy. Nie dzwonił o 6 rano, każąc wstawać. Nie wyznaczał deadline’ów, Nie pytał, co na obiad i czy zrobiłam zakupy. Chciałabym, żeby każdy dał mi święty spokój. Dosłownie każdy. Bez wyjątków. Co wtedy robię? Pielęgnuję swój egoizm.

Nie, dziękuję, nie chcę, nie mam czasu, mam plany, nie jestem zainteresowana, abonent czasowo niedostępny. Spędzam czas sama ze sobą. Z kocem, książką, muzyką, ze swoimi myślami. W swojej strefie komfortu, którą na ten czas obwarowuję wysokimi murami. Wstęp surowo zabroniony. Czasem spędzam całe dnie w piżamie. Innym razem od rana nadrabiam obowiązki, które umknęły mi w ciągu tygodnia. Czasem gram w gry i oglądam głupie seriale. Albo piszę, co mi w duszy gra. Nie odpisuję na wiadomości, nie sprawdzam Facebooka, nie interesuję mnie, jak Ci minął dzień. Jestem egoistką. I myślę, że tylko dzięki temu mogę być tą uśmiechniętą koleżanką z pracy, która pyta szczerze, co u Ciebie. Obcą kobietą, która uśmiechnie się do Ciebie w tramwaju. Ukochaną, która jest ciekawa, jak minął dzień. Przyjaciółką, która z chęcią porozmawia o wszystkim i niczym.

Mam dość. Wszyscy czasem mamy dość

Podobno ludzie dzielą się na takich, którzy czerpią energię ze spotkań towarzyskich i takich, którzy tę energię w interakcjach oddają. Ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy i uświadomienie tego dużo mi dało. Zrozumiałam, że nie jestem egoistką, tylko po prostu czasem muszę odpocząć od wszystkich i wszystkiego. Nawet jeśli tych „wszystkich” na co dzień lubię i kocham.

Nie zrozumcie mnie źle. Jestem szalenie szczęśliwa, a nawet dumna, że udało mi się zgromadzić wokół siebie wspaniały krąg bliskich mi osób. Takich, co cieszą się z moich sukcesów, płaczą nad porażkami, a na hasło problem, zakasują rękawy, przedstawiają plan i pomagają w realizacji. Dzięki temu wiem, że cokolwiek, by się nie działo, nie upadnę na dno, bo zanim tam dolecę, to któraś z tych rąk zdąży złapać mnie za fraki. Jednak czasem potrzebuję chwili tylko dla siebie. Dzięki temu w pozostałych chwilach mogę być dla innych na 100% a nie na pół etatu.

I myślę, że każdy czasem tak ma. Każdy czasem ma dość. Potrzebuje odpoczynku. Od całego świata. I warto czasem powiedzieć  „do zobaczenia”, „zaraz wracam”, „odezwę się później”. Nie sprawdzać poczty, nie odświeżać Facebooka, wyłączyć budziki i poświęcić trochę czasu sobie.

Robicie tak czasem?

Privacy Preference Center

Necessary

Advertising

Analytics

Other