Miłość uprzedmiotowiona – 4 rzeczy, które kocham

Miłość uprzedmiotowiona – 5 rzeczy, które darzę silnym uczuciem

Ja wiem, że zero waste i stop konsumpcjonizmowi. Wiem, że trzeba być, zamiast mieć. I w zasadzie to nawet nie jestem typem zbieracza przedmiotów. Galerie handlowe przyprawiają mnie o zawrót głowy. Nie lubię zakupów i tego całego procesu wybierania, dobierania, przymierzania. Naprawdę rzadko nachodzą mnie myśli „kupiłabym sobie coś ładnego”. Zakupy wychodzą u mnie raczej z potrzeby niż z zachcianek. Mimo wszystko mam na swojej liście przedmioty, które darzę naprawdę ciepłymi uczuciami. Każdy takie ma. Oto moja lista (kolejność zupełnie przypadkowa).

4 przedmioty, które kocham!

Kalendarz

Wybór kalendarza to coroczny proces i w zasadzie dopiero teraz metodą prób i błędów dowiedziałam się, jakiego kalendarza naprawdę potrzebuję. W tym roku chyba wreszcie trafiłam na swój ideał. Jest śliczny, posiada nienachalny motyw z Harrego Pottera, ale dostrzegalny raczej przy drugim spojrzeniu, cienki a jednocześnie pojemny, bardzo lekki i bardzo praktyczny. Kalendarz pełni dla mnie funkcję nie tylko porządkowania mojego życia – w nim jest moje życie! Do tej pory mam zachowane kalendarze np.z okresu studiów czy szkoły. Lubię do nich zaglądać, patrzeć na te wszystkie nabazgrolone, notatki, zapiski i czuję się, jakbym znów przenosiła się do momentu, kiedy powstawały.

rzeczy, ktore kocham

Czytnik książek

Stosunkowo świeży związek, bo czytnik posiadam od stycznia, ale już oszalałam na jego punkcie totalnie. Ogólnie kocham książki papierowe i mam i pewnie zawsze będę mieć do nich sentyment. Jednak największą przewagą tego urządzenia jest dla mnie jego ergonomiczność. Dojeżdżam do pracy jedną z chyba najbardziej zatłoczonych linii tramwajowych. Nie ma nawet co myśleć o miejscu siedzącym. Książka, którą prawie zawsze miałam w torbie, była tylko smutnym ciężarem. Teraz jedną ręką trzymam się poręczy, w drugiej trzymam czytnik i dzięki temu poranki oraz droga do i z pracy to moje ulubione momenty dnia.

Telefon komórkowy

Wcale nie posiadam najnowszego modelu na rynku. Posiadam jednak komórkę, która pozwala mi na wakacje nie brać aparatu, a nawet publikować wpisy na bloga(choć wciąż jest to sporym wyzwaniem). To właśnie ze względu na blog, telefon komórkowy stał się dla mnie tak istotny. Mam tam i portale społecznościowe, notatki z pomysłami na tekst, niejednokrotnie zalążki czy nawet całe teksty, a także aplikacje WordPress, na którym stoi mój blog. To takie moje mini, kieszonkowe centrum dowodzenia.

rzeczy, ktore kocham

Słuchawki

Jedna z najmniej miłych rzeczy, jaka może mnie spotkać o poranku, to chwila, kiedy stoję na przystanku i uświadamiam sobie, że nie wzięłam słuchawek. Muzyki słucham naprawdę często. W drodze do pracy, w pracy, kiedy potrzebuję się odciąć, podczas pisania, na spacerach z psem. Słuchawki to dla mnie taki przycisk off. Kiedy świat zewnętrzny wdziera się do mnie zbyt intensywnie, wkładam je na głowę i już jestem w innym świecie – moim własnym.

 

Jest zapewne więcej przedmiotów, bez których żyłoby mi się gorzej. Jest wiele rzeczy, które budzą we mnie pozytywne emocje, jak ulubiony kubek, ukochany pamiętnik czy tablica z przyszpilonymi do niej wspomnieniami. Jednak jak myślę o tych, które sprawiają mi najwięcej szczęścia, w głowie mam właśnie tę listę. A Wy, macie swoją?