W życiu trzeba…

W życiu trzeba…

Słowo „trzeba” przecina powietrze jak  z pozoru lekka kartka papieru, którą tak łatwo niechcący poranić sobie palce. Niby nic, ukłucie ledwie, więc układasz usta coś na pozór uśmiechu. Pozory są jak tarcza, szybko jednak okazują się być cienkie jak tekturka kartonowego serduszka przebijanego pinezką w walentynkowej wróżbie. Znów trafiasz w nicość. Otacza Cię pustka tak skrzętnie zbudowana z każdej kolejnej cegiełki z etykietą „trzeba”. Nie przebijesz głową muru.

Od dziecka mówi się nam o wolności, tylko mało wolnej przestrzeni ta nasza wolność ma. Upchana gdzieś pomiędzy „trzeba” a „muszę” i „wypada”. Najpierw ogranicza nas wiek, więc z zaciętą miną obiecujemy sobie, jak to kiedyś wszystkim pokażemy. Potem ogranicza nas… wiek. Cóż, każdy etap życia ma swoje wypadki, tego nie wypada, tamtego nie wypada. Łatwo sobie o to wszystko potłuc łokcie.

Rozpychamy się przez życie łokciami. Idziemy jak po swoje. Z tym, że to „swoje” bardzo często wcale nie jest takie nasze. Zrobiliśmy z „naszego” dobro społeczne. A raczej na odwrót. Pozwoliliśmy społeczeństwu definiować, co nasze, co dobre, co właściwe i co wypada. Podobno to nie tylko słowa pozwalają nam definiować świat, ale też poprzez słowa ten świat definiujemy. Wpuściliśmy do naszego słownika wiele takich „trzeba”, „muszę”, „powinnam”. A co to tak właściwie znaczy? Skąd taki ciężar na tych słowach? No bo ja rozumiem, że muszę jeść i spać. Ogarniam, że trzeba nie krzywdzić innych. Czuję, że powinnam się przykładać do powierzonych mi obowiązków. Ale w moim słowniku zagnieździło się zdecydowanie zbyt wiele „trzeba” zupełnie nieuzasadnionych. I coraz mniej jestem pewna, czy to są na pewno słowa, z których chcę budować świat. Swój własny świat. Bo to chyba właśnie nie jest mój świat.

W życiu trzeba dobrze wypadać. W życiu trzeba ciągle biec. W życiu trzeba zawsze sobie radzić. W życiu trzeba osiągać sukcesy. W życiu trzeba się wiecznie samodoskonalić. W życiu trzeba zawsze być zadowolonym. Nie łamać się. Nie narzekać. Mówić „będzie dobrze”. Mieć wyzwania zamiast problemów. Być zmotywowanym. Być produktywnym. Być wielozadaniowym. W życiu trzeba mocniej. Więcej. Szybciej. Lepiej. I na wczoraj.

 

W życiu też czasem trzeba powiedzieć „stop!”