Czy warto lecieć na wakacje we wrześniu?

Czy warto lecieć na wakacje we wrześniu?

Czy warto lecieć na wakacje we wrześniu? Sama jakiś czas temu zadawałam sobie podobne pytanie. Odpowiedź, jak zazwyczaj brzmi: to zależy. Ja wrześniowe wakacje uwielbiam i zaraz Wam zdradzę, dlaczego.

Być turystą wśród turystów, a może…

A co, gdybym Wam powiedziała, że wakacje we wrześniu dają Wam szansę zatopić się w lokalnej społeczności, a na ulicach spotkać więcej miejscowych niż odwiedzających? Jeść kolację obok rozmawiających głośno Hiszpanów. Tłoczyć się w autobusie z miejscowymi jadącymi do pracy. Pić sangrię w pubie pełnym Hiszpanów. Rozmawiać na migi, kiedy próbujesz znaleźć drogę. Nie wiem, jaki styl podróżowania, Wy sobie cenicie, ale dla mnie to jest właśnie prawdziwa magia. Jednak nie ukrywam, że wpływa na to też fakt, że zazwyczaj unikamy również tych największych, najbardziej zatłoczonych miejscowości, co pozwala nam jeszcze bardziej wtopić się w lokalny koloryt.

Gdy cena gra rolę

Nie ma, co udawać, wakacje we wrześniu są dużo tańsze. W tym roku kawalerkę z balkonem z widokiem na morze i osiedlowym basenem wynajęliśmy na 2 tygodnie w cenie miesięcznego wynajmu kawalerki we Wrocławiu (bez balkonu i basenu oczywiście 🙂 ). A to nie była najtańsza oferta, po prostu zależało mi na bliskości morza i dostępie do basenu. I wiecie, co? Na basenie podczas całych 14 dni tylko 3 razy kąpaliśmy się w jakimkolwiek towarzystwie. Nie jestem w stanie porównać cen w sklepach czy restauracjach, ale sam koszt wylotu i mieszkania jest z pewnością dużo niższy.

Tłoczą się jedynie emocje

Bo tłumów praktycznie nie ma. Byłam przekonana, że w Hiszpanii  z pewnością będą przepełnione plaże. Byłam na to nawet gotowa. A jednak, jeśli unikało się tych najbardziej popularnych, miało się dla siebie naprawdę spory skrawek przestrzeni. Bez konieczności odgradzania się plażowym parawanem. 😉 Tłumów unika się nawet przy najciekawszych atrakcjach. Na wzgórzu świętej Barbary w Alicante, jednym z piękniejszych zabytków miasta a pewnie i całej Costa Blanca, co chwilę podziwialiśmy widoki w samotności. Tłum turystów szybko rozpierzchał się po całym terenie. Powołuję się co chwilę na Hiszpanię, bo z tego wyjazdu właśnie wróciliśmy, ale podobnie było na Krecie, Halkidiki czy też na Malcie lub w Palermo w marcu. Przełom zima/wiosna i wrzesień to zdecydowanie moje ulubione momenty na zwiedzanie świata.

Czy warto lecieć na wakacje we wrześniu

Pogoda na odpoczynek

Wbrew pozorom pogoda w krajach takich jak Grecja, Włochy czy Hiszpania jest cudownie letnia. Temperatury najczęściej wahają się pomiędzy 26  °C a 32 °C. I pewnie, że trzeba wziąć pod uwagę, że może nam się przytrafić gorszy dzień (u nas 1 pochmurny dzień z przelotnymi opadami i jeden dzień totalnych opadów). W Hiszpanii po raz pierwszy ze wszystkich naszych wrześniowych podróży zdarzyło nam się załamanie pogody, ale za rok i tak nie będę się bała zaryzykować. Zresztą śledziliśmy prognozy na bieżąco i byliśmy gotowi. Uzbrojeni w sangrię, w owoce morza, które postanowiliśmy sami przygotować oraz głupie seriale, bez problemu pokonaliśmy niepogodę i był to jeden z przyjemniejszych dni. 😉 Wszystko jest kwestią podejścia.

Przedłużenie lata

To mój ulubiony chyba aspekt podróżowania we wrześniu. Kiedy w Polsce w sklepach wszędzie wiszą plakaty „Witaj szkoło”. Kiedy pod nogami zaczynają szurać liście. Kiedy sukienki robią pierwszeństwo swetrom, a sandały zakrytym butom. Można jeszcze na chwilę umknąć, wyrwać się z objęć jesieni i udawać, że nie słyszymy, jak krzyczy „berek”.

Dziś już dałam się złapać, ale cieszę się, że wydłużyłam tę zabawę o dwa tygodnie. 🙂

 

Czy warto lecieć na wakacje we wrześniu? Ja uważam, że tak, tak, tak i jeszcze raz tak!

A Wy, w jakim okresie najbardziej lubicie wypoczywać?